KARMNIK.TV i BOCIANY.TV - FORUM

Wszystko o bocianach z Raszkowa, Lewkowa i Przygodzic (pow. ostrowski)

Nie jesteś zalogowany na forum.

#1776 2020-05-21 13:16:01

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

21.05. – czwartek

Przed godziną 5-tą rano (kamera nie jest na podczerwień), jak tylko obraz stał się widoczny, można było zobaczyć drugiego lokatora dołka. Ruchliwy, energiczny, nie ustępował starszemu.
bandicam-2020-05-21-09-49-19-819.jpg

bandicam-2020-05-21-09-52-24-252.jpg

Karmieniem zajmuje się Tonda i przynosi rybki nie tylko dla pisklaków, ale też i Toniczka się pożywia.
bandicam-2020-05-21-09-55-02-826.jpg

Drugą porcję rybek zaznaczyłam niebieską kropką, bo te wszystkie szarości się zlewają i kopczyk nie jest zbyt widoczny.
bandicam-2020-05-21-12-21-41-063-LI.jpg

Toniczka nie chce odstępować małych. Jak tylko skończy się karmienie to przepędza Tonika i to dosyć skutecznie, bo łapie go za nogi. Dobrze, że tatko jest wyrozumiały.

Matka rozłożyła skrzydła jakby pod nią pięć bocianków siedziało, a to tylko dwa jedno i dwudniowe ptaszki, ale tak wygląda dostojnie.
bandicam-2020-05-21-12-18-29-226.jpg

Jak już Tonik dostał się wreszcie na dołek, to tylko na kilka krótkich minut. Tym razem nie mogła łapać za nogi, więc go całowała i to z taką „delikatnością”, że wkładała mu dziób do oka. Facet musiał zrezygnować. Kiedyś pisałam, że Toniczka zawładnie Tonikiem całkowicie i jest to fakt niezaprzeczalny, szczególnie w okresie jej macierzyństwa. W tym temacie Tonda nie ma nic do gadania smile.
bandicam-2020-05-21-12-23-46-789.jpg

bandicam-2020-05-21-12-27-09-885.jpg
bandicam-2020-05-21-12-28-15-275.jpg 


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1777 2020-05-22 14:22:58

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

22.05. – piątek

Jest duży problem z dzikimi bocianami. Samica jest bardzo śmiała i niestety agresywna. Nie wiem czy wynika to z jej młodego wieku, czy z charakteru. Już nieraz przepędzała Mikiego, kaczki, a nawet łabędzia, ale wyglądało to tak raczej  na zabawę i trwało krótko. Wczoraj pokazała się z tej brutalnej strony. Najpierw napadła na uciekającą przed nią mewę. Kilka razy złapała ją za ogon i podniosła do góry. Na szczęście mewa rozpaczliwie się broniąc uciekła do wody i chyba w ten sposób ocaliła życie, bo im bardziej się szamotała i kluczyła, tym bardziej bocianica była zaciekła w atakowaniu. Wyglądało to na polowanie. Kiedy mewa jej umknęła, zaczęła gonić Mikiego. Miki nie jest w pełni sprawny i nie jest już pierwszej młodości. Dużo wypoczywa, czasami się potyka i przewraca, ale wczoraj uruchomił wszystkie swoje siły. Zdołał zbiec, również do wody jak mewa, ale przykro było na to patrzeć. W swoim przytulisku zwierzęta nie mogą być bezpieczne. Dzisiaj na czacie Pan Libor powiadomił nas, że Miki, czernice i jedna z dzikich kaczek (kontuzjowana noga) zostały dla bezpieczeństwa przeniesione do woliery.

Bocianica maltretuje mewę.
bandicam-2020-05-21-16-24-26-067.jpg

bandicam-2020-05-21-16-24-26-471.jpg

Miki po długiej ucieczce za chwilę wejdzie do wody.
bandicam-2020-05-21-16-28-48-514-LI.jpg

Jeżeli chodzi o relacje Honzy i obcej pary, to do tej pory nic złego się nie wydarzyło. Obcy samiec na widok Honzy odlatuje. Doszło już między nimi do starcia i z tej potyczki młody wyszedł pokonany. Nieładnie z mojej strony, że bez zezwolenia podaję link do filmu z tego wydarzenia autorstwa Very Jakobiovej, ale nie mogłam się oprzeć. Przepraszam Vero i jednocześnie bardzo dziękuję ♥. Podkradam też materiały z Makova i Dierenpark, ale to są profile oficjalne, społeczne, dla każdego -  a Very prywatny i tu jest zasadnicza różnica.

https://www.facebook.com/vera.jakobiova … 396188370/

Samicę Honza traktuje łagodnie, ale daje jej jakieś znaki, których nie rozumiem. Albo ją ostrzega i określa umowne granice jej pobytu, albo ją podrywa, bo to też przyszło mi na myśl.

Honza i Nowa blisko siebie. Niepokoję się tylko, że młody samiec pod wpływem swojej partnerki może stać się agresywny równie jak ona i wtedy Honza nie będzie bezpieczny.
bandicam-2020-05-20-12-29-32-877.jpg

U Toników około godziny 8-mej  trzecie cudo się wykluło. Jak codziennie jeden pisklak się wykluwa, to jutro powinien być czwarty.
bandicam-2020-05-22-13-59-47-912.jpg

bandicam-2020-05-22-12-07-22-176.jpg

Toniczka to prawdziwa czarownica. Ona dostaje szału jak Tonda chce pobyć z dziećmi. Może jak maluchy trochę podrosną, to już nie będzie taka zaborcza, ale teraz to istna terrorystka! Mocno skubie Tonika po nogach i wypycha z gniazda. Gdzie ona nauczyła się takich manier? Pewnie ma to w genach po mamusi… smile
bandicam-2020-05-22-12-08-10-377.jpg

bandicam-2020-05-22-12-08-10-741.jpg
bandicam-2020-05-22-12-08-11-135.jpg
bandicam-2020-05-22-12-08-11-505.jpg 


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1778 2020-05-23 14:00:59

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

23.05. – sobota

Wczesnym rankiem Czaplin przyleciał. Nie zabawił zbyt długo, ale na Śnieżkę się napatrzył i jak zwykle ten sam ceremoniał się powtórzył – on się do niej zbliża, ona odchodzi. Gdy odeszła nie było na co patrzeć, a miska też była pusta. Został pozbawiony dwóch przyjemności więc odleciał. Ciekawe czy ma swoją czaplą rodzinę.
bandicam-2020-05-23-08-57-28-914.jpg

Pan Libor jak zwykle dyżuruje w soboty, niedziele i święta. Macha nam na powitanie, a postawiony kciuk mówi, że wszystko Ok.

bandicam-2020-05-23-08-58-46-308.jpg

Zapewniam, że to kciuk big_smile!
bandicam-2020-05-23-08-58-47-171.jpg

Na drugim obchodzie zostawił bocianie pióro.
bandicam-2020-05-23-12-56-43-649.jpg

U Toników, jak w zegarku, przyszło na świat czwarte dziecię. Wykluł się po godzinie 10-tej, ale jest dosyć słabiutki. Mam nadzieję, że do jutra zdąży nabrać sił.

Już wychodzi.
bandicam-2020-05-23-12-46-31-623-LI.jpg

Toniczka odrzuciła skorupkę.
bandicam-2020-05-23-12-42-44-593-LI.jpg

Jest mikrus.
bandicam-2020-05-23-12-36-43-424.jpg

bandicam-2020-05-23-12-52-04-921.jpg

Toniczka tylko 15 minut pozwoliła Tondzie wygrzewać bocianki. Za nogi nie ma jak go złapać więc szczypie i to tak energicznie, że tatko musiał się poddać.
bandicam-2020-05-23-13-41-23-815.jpg 


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1779 2020-05-23 16:58:57

iga
Bocianolub
Data rejestracji: 2013-04-24
Liczba postów: 1,547

Odp: Makov - Czechy


    Bardzo słabiutki ten czwarty pisklaczek . Po godzinie 16-tej mama nakarmiła swoje dzieci .  Trójka równo zjadała natomiast najmłodszy nawet nie bardzo ma siłę dźwigać główkę i tak jak po opuszczeniu skorupy przewraca się na plecy . Może mu jeszcze więcej czasu potrzeba ale zdecydowanie słabszy od rodzeństwa .
output-h-PYDHP.gif

Ostatnio edytowany przez iga (2020-05-23 18:37:31)

Offline

#1780 2020-05-23 20:56:37

iga
Bocianolub
Data rejestracji: 2013-04-24
Liczba postów: 1,547

Odp: Makov - Czechy


    Dwie godziny później Toniczka zdecydowała o losie małego , słabego bocianka . Jak może łza nie popłynąć sad Już nawet w głowie zarzuty czyniłam panu Sejnie . Jednak  czuwał , zabrał wyrzuconego pisklaka . Jaki on malusi , w dłoni pana Sejny się zmieścił , Teraz trzeba mieć nadzieję , że uda się go uratować .

       Filmik -  https://youtu.be/UMNdyHXacBc

bandicam-2020-05-23-18-23-49-959.png

Offline

#1781 2020-05-26 16:00:16

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

26.05. – wtorek

Z przykrością muszę powiadomić, że malutki bocianek Toników wczoraj umarł. Gdy Pan Libor na czacie napisał, że mały nie chce jeść, to już było prawie wiadomo, że pomoc nic tu nie da. Patrzyłam jak się wykluwa. Był to dłuższy proces niż u innych piskląt i miał trudności z podniesieniem się. Tak jak napisała Iga, przewracał się na wznak i nie potrafił zmienić pozycji. Na FB Libor zamieścił zdjęcie bocianka kiedy przyniósł go z gniazda. Wtedy jeszcze żył.
100480697-2581005308822087-6367376466149113856-n.jpg
Trójka pozostałych piskląt chowa się dobrze. Tatko co kilkanaście minut przynosi jedzenie. Mama też, ale rzadziej. Budulec, żywność to już robota Tonika. W jadłospisie pojawiły się już rybki nieco większe i całkiem spore, ale to dla dorosłych. Tonda nareszcie może dłużej leżeć na dołku, ale żeby za bardzo nie był szczęśliwy – Toniczka oprócz szczypanek, do których już się zdążył przyzwyczaić, wymyśliła nowe szykany! Przy takiej połowicy nie można się nudzić.

https://www.youtube.com/watch?v=q_Ae4VcS94g

Tatce z dzioba zaraz wylecą rybki.
bandicam-2020-05-26-10-11-40-687.jpg

I większe i mniejsze.
bandicam-2020-05-26-10-12-04-303.jpg

bandicam-2020-05-26-10-12-16-455.jpg

Mniejsze ptactwo (czernice, mewa), które zostało odseparowane od dzikich bocianów, nadal jest w bezpiecznym miejscu, ale Honza, Śnieżka, Wendelinek już pojawiają się na wybiegu. Nie jestem tylko pewna czy Eliszka też, ale ona nie potrafi się bronić, więc chyba jest wśród tych słabszych, chronionych. Miska, nieopodal stawku, do której była wkładana karma dla bocianów, nie jest już napełniana i to jest bardzo mądre posunięcie. Skończyło się żarcie, znacznie skróciła się ilość wizyt nieproszonych gości.

Skończyło się papu? Sama zapoluj.
bandicam-2020-05-24-08-46-36-491.jpg 


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1782 2020-06-01 15:00:41

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

1.06. – poniedziałek

Bocianki mają już prawie dwa tygodnie. Najstarszy jest największy, najmłodszy najmniejszy. Trochę się martwiłam tym mikrusem, bo nie potrafił sobie poradzić z większymi rybami, ale dwa dni temu mile mnie zaskoczył. Tatko zrzucił dosyć dużą rybkę i mały bocianek poradził sobie z nią, chociaż z trudem. Musiał być głodny i zdesperowany.

Zaraz wyleci rybka.
zaraz-wyleci-rybka.jpg

Starszaki nie reagują.
ryba-i-najm-odszy.jpg

Rodzice takie ryby sami zjadają, ale tym razem Tonda przyglądał się małemu. Jeszcze przez jakiś czas rybi ogon wystawał mu z dziobka, ale jakoś poszło. Mają te gardziołka bardzo elastyczne.
najm-odszy.jpg

Z kolei ten zuch połknął cały, nie przepołowiony kawałek mięsa.
kurczak.jpg

wystaje-noga.jpg

Tonik bardzo często karmi młode. Nie zawsze zjadają pokarm, który przyniesie ojciec, bo w menu małe rybki w dużych ilościach już się nie pojawiają, a duże z kolei nie mają wzięcia. Te duże to pokarm dla Tonika i Toniczki, bo Toniczka uważa, że Tonda też powinien ją żywić. Zjada mu te ryby, ale samiec nie zawsze na to jej pozwala. W końcu do miski z pokarmem ma blisko, więc sama może się pożywić, a przy okazji młodym też trochę jedzenia przynieść, bo pod tym względem na dobrą matkę nie wychodzi. Dla mnie to jest takie trochę nietypowe zachowanie bocianów. Może z roku na rok będzie coraz lepiej, bo właściwie nie miał ich kto nauczyć bocianiego życia. Sami do wszystkiego dochodzili. Gniazda też nie potrafią budować jak dzikie bociany. Owszem ściółkę przyniosą, ale gałązki tylko kładą, nie wplatają. Rodzinę stworzyli dopiero w niewoli, w pewnym sensie przymuszeni do tego. Nie wiadomo czy na wolności byliby partnerami, bo samica ma charakterek smile. Nie każdy bocian to strawi.

Ona chce rybę zjeść, on nie pozwala. Sam zjada. Zrzuty z ostatnich dni.
rybka.jpg

rybka1.jpg
rybka2.jpg

Ostatnio Toniczka często ściółkę przynosiła, a nawet dwa razy patyczki. Partnera nie chciała obchodzić, więc przeszła po nim. Niech poczuje słodki ciężar.
sci-ka.jpg

Jak nie rusza go jedna „pieszczota”, to łapie za nogi i tu Tonda musi niestety ustąpić. Czasami boję się, że ją dziobnie.
toniczka-apie-za-nog.jpg

Takie wypchane szyjki to ja bardzo lubię. Tatko naprawdę zadbał o swoje dzieci. Było mnóstwo rybek i różnej wielkości kawałki mięsa.
szyjki.jpg

Bociankom już za ciepło w piórach mamy. Wolą pooddychać.
bandicam-2020-06-01-09-45-31-490.jpg

bandicam-2020-05-31-17-13-02-824.jpg

Do miski, po drugiej stronie stawku, znowu wrzuca się jedzenie, z którego oczywiście korzystają dzikie bociany, ale skoro Honza, Eliszka i Śnieżka są już 24 godziny na wybiegu, to muszą jeść.
bandicam-2020-05-28-08-40-39-287.jpg

Wyjadają i patyczki samiec też zanosi do swojego gniazda.
bandicam-2020-05-28-14-09-00-932.jpg

Czaplin, to ty?
bandicam-2020-05-31-08-44-51-068.jpg 


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1783 2020-06-08 12:15:38

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

8.06. – poniedziałek

Rosną skrzydełka małym Tonikom, rosną piórka i ciemne kropki pojawiają się na ich upierzeniu. Kilka dni temu zauważyłam jak dwójka maluchów przeczołgała się na tych swoich łapkach i wystawiła swoją tylną część ciałka nieco poza dołek, a wczoraj to już była profesjonalna defekacja big_smile . Bałam się żeby za daleko poza ten dołek nie wyszedł, ale bocianek wiedział co robi. Nie bój żaby Ria – jak mawia filmowy klasyk.
bandicam-2020-06-07-14-15-39-839.jpg

Takie „toto” nakrapiane z pięknymi skrzydełkami, a machał nimi mocno.
bandicam-2020-06-07-09-27-06-137.jpg

Tatko dzisiaj obficie nakarmił. Bocianki się najadły i rodzice też. W posiłkach jeszcze często trafiają się małe rybki.
bandicam-2020-06-08-11-07-11-996.jpg

Krzyżówki już od jakiegoś czasu zaczynają się pierzyć. Na samicach tych zmian nie widać, ale kaczorki robią się pstrokate.
bandicam-2020-06-07-09-23-39-735.jpg

U niektórych zmiana piórek następuje później.
bandicam-2020-06-07-16-04-34-908.jpg

Śnieżka i Wendelinek na coś lub kogoś patrzą, a potem Śnieżka wstrząsnęła swoimi delikatnymi piórami i zrobiła się taka okrągła, puszysta. Tylko przytulić. Nawet jej dziób nie wydaje się groźny.
bandicam-2020-06-05-11-30-43-824.jpg

bandicam-2020-06-05-11-30-55-992.jpg

U łabędzi okres zalotów już minął. Nadal nie wiem nic na temat jaj.
bandicam-2020-06-05-11-35-48-948.jpg   


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1784 2020-06-10 10:59:44

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

10.06. - środa

Deszczowy poranek. Chłodno, a trzy dorodne bocianki pod skrzydłami rodziców już się nie mieszczą. Trzeba dobrze podjeść aby rosnące piórka szybciej okrywały ciało. Przy dzisiejszym śniadaniu okazało się, że najmłodszy jest bardzo silny i potrafi walczyć. Energię i zaciekłość ma chyba po mamusi smile. No i dobrze. Przyda się na dorosłe życie.

Już ustawione do posiłku.
bandicam-2020-06-10-08-50-02-892.jpg

Najmłodszy wygrał pojedynek.

https://www.youtube.com/watch?v=bh2N6VrM6AM

Jeszcze nie ma chodzenia, ale stanie na nogach już się zaczęło. Pomoc skrzydełek i głowy niezbędna.
bandicam-2020-06-10-10-40-08-140.jpg   


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1785 2020-06-18 08:54:13

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

18.06. – czwartek

Biedny bocianek. Przeżył wstrząs, ale na szczęście człowiek był w pobliżu. W warunkach naturalnych maluch nie miałby szans na przeżycie.

https://www.facebook.com/10000674932692 … 443997473/


Małe Toniki już nie tylko stoją na nogach, ale też próbują chodzić i na krótko zostają same w gnieździe. Na dłużej nie da rady. Tatko i mama jeszcze ciągle są opiekuńczy, chociaż Toniczka już nie jest taka zaborcza. Pozwala Tondzie na długie dyżury. Teraz właśnie obserwuję takie czuwanie samca i trwa to już godzinę. Pada deszcz. 

bandicam-2020-06-18-08-45-44-904.jpg
bandicam-2020-06-18-08-29-03-336.jpg


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1786 2020-06-24 08:57:57

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

24.06. - środa

O godzinie 8:30 jeden z bocianków został zabrany przez Pana Libora i chyba już go nie zobaczymy. Ma obie nogi niesprawne, nie potrafi wstać. Przykre. Moment wyjęcia z gniazda zarejestrowałam, aby pokazać bojowość maluchów. Białe bocianki nie miałyby tyle odwagi.

https://www.youtube.com/watch?v=3rHPpBmSgbc

Zrzut z rana 22 czerwca.
bandicam-2020-06-22-09-33-15-878.jpg

Zrzut z wczoraj. Widać podkurczone nogi. Bocianek nie potrafi ich rozprostować.
bandicam-2020-06-23-16-24-55-300.jpg 


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1787 2020-06-25 08:21:30

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

25.06. - czwartek

Bocianek wczoraj został przewieziony do kliniki w Kralupach, a dzisiaj pan Libor zamieścił krótki komunikat o śmierci bocianka:

Tłumaczenie:

libor, makov
Czwartek, 25 czerwca 2020 r
niestety nie udało się uratować młodego

Ptak może mieć uszkodzone skrzydła, będzie wtedy nielotem, ale nogi są niezbędne. Szkoda malucha.


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

#1788 Wczoraj 17:59:45

Ria
Bocianolub
Data rejestracji: 2012-05-01
Liczba postów: 3,306

Odp: Makov - Czechy

6.07. – poniedziałek

Młode Toniki szybko rosną, ale w nocy tatko i mama nadal śpią z nimi w gnieździe. Zaglądam do nich czasami skoro świt i widzę stojących rodziców. W ciągu dnia bocianki zostają same. Skończyły się już częste i obfite dostawy pożywienia. Tonik i Toniczka przyniosą trochę pokarmu i zaraz uciekają, a nie dojedzone maluchy myślą już o kolejnym posiłku. Wychowanie takie samo jak u bocianów białych.

Jak zmieniają się bocianki z tygodnia na tydzień.

24 czerwiec
bandicam-2020-06-24-13-46-53-778.jpg

30 czerwiec
bandicam-2020-06-30-18-41-34-285.jpg

6 lipiec
bandicam-2020-07-06-16-42-22-377.jpg

Już się przebudziły i za chwilę zostaną same.
bandicam-2020-07-04-10-34-54-918.jpg

Młoda para dzikich bocianów już nie niepokoi mieszkańców Makova. Wprawdzie jeszcze rezydują w swoim gnieździe na słupie, ale coraz rzadziej i często widać tylko jednego bociana. To znak, że już niedługo odlecą. Wcześniej niż bociany, które miały potomstwo. Ponieważ w tej chwili nie ma zagrożenia z ich strony, na swój wybieg wróciły czernice – Matylda z Matyskiem, mewa i Miki. Nie ma łysek. Może są w innym  ośrodku, gdzie będą mogły się rozmnażać?

Mewa
bandicam-2020-07-05-10-21-23-719.jpg

Matyskowie
bandicam-2020-07-05-10-10-42-301.jpg

Eliszka
bandicam-2020-07-05-10-12-31-742.jpg

Miki i kaczka, która go przepędziła. Biedny Miki, a ona paskuda.
bandicam-2020-07-05-10-19-28-630.jpg

bandicam-2020-07-05-10-20-24-295.jpg

Miki źle chodzi i wydaje się schorowany. Może to starość? Unika towarzystwa kaczek, rzadko można go teraz zobaczyć przy stawie.

Maruszka nadal jest leczona. Na zdjęciu z FB Makova - Pani Doktor aplikuje Marusi kolejną dawkę leku. Oby ta kuracja przyniosła pozytywne efekty i bocianica mogła dołączyć do swojego Honzy.
106793227-2650720865028882-5673433347855137877-n.jpg     


"Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta"   Oscar Wilde

Offline

Stopka

Forum oparte na FluxBB